Powiedzenie: Bóg stworzył pożywienie, a diabeł kucharza - ma w dzisiejszym świecie pełne uzasadnienie. Potrafimy stworzyć kulinarne i wizualne cuda oraz niebo w gębie, lecz w ogromnej większości przypadków (niestety...) są to bomby z opóźnionym zapłonem w kwestii zdrowotnej.
Wiedza w zakresie tego, co spożywamy, pozwala na unikanie zarówno sensacyi w układzie pokarmowym, jak również dość poważnych schorzeń powstających z czasem, podczas spożywania produktów w niewłaściwej kolejności.
To, co spożywamy, dzieli się na: białka, tłuszcze i węglowodany. Każdy z tych składników występuje w wielu różnych odmianach, lecz,najogólniej rzecz ujmując, każda grupa na swój charakterystyczny czas trawienia i pozostawania w żołądku:
.węglowodany - od 0,5 (tzw. szybkie węglowodany - cukier, .miód) do 2 godzin (kasze), .tłuszcze - 3 do5 godzin, .białka - 6 do 8 godzin.
Wynika z tego dość jasno, iż należy najpierw zjadać węglowodany, ponieważ jeśli zjemy je na końcu, to zaczną fermentować i gnić w jelitach zanim przepchną się dalej, zablokowane przez niestrawione białka.
A więc sensowne jest najpierw zjeść ciastko z kawą, a potem obiad. Najpierw deser, potem surówka z ziemniakami, a potem schabowy z surówką.
Nigdy owoców po obiedzie! Gniją i fermentują, zalegając w jelitach.
Niewiele osób zadaje sobie trud sprawdzania, na czym polega produkcja margaryny. Płynne oleje poddaje się wysokiemu ciśnieniu w obecności wodoru przy pomocy katalizatora niklowego pod postacią proszku. Cały proces przebiega w temperaturze 800-900 stopni Celsjusza. Jest to tłuszcz niefizjologiczny, którego organizm nie jest w stanie strawić. Osadza się w jelitach i może być czynnikiem wpływającym m.in. na pojawienie się polipów jelita grubego, a nawet może być przyczyną rozwoju raka. Należy pamiętać, że z punktu widzenia zdrowotnego reklamy kłamią i manipulują, sugerując, że margaryna zawiera zmniejszoną ilość kwasów tłuszczowych trans i/lub jakieś sterole roślinne, które mają poprawiać stan cholesterolu w organizmie. Jak mawia mój znajomy lekarz: dajcie mi tylko odpowiednią ilość pieniędzy, a udowodnię badaniami naukowymi dokładnie to, co chcecie. Żadne tłuszcze roślinne nie zawierają cholesterolu, a więc informowanie, że margaryna nie zawiera cholesterolu, jest jak reklamowanie, że woda jest mokra. Sterole roślinne dodawane do margaryny, mające jakoby zbijać cholesterol, to kolejny trik służący nabijaniu kasy producentom i sprzedawcom, a nie pomagający zdrowiu.
Margaryna jest tańsza i to jest powód, dla którego wiele osób po nią sięga. Zapłacą za nią znacznie więcej - własnym zdrowiem.
Margaryna to zaledwie kilka, a w najlepszym wypadku 30 rodzajów kwasów tłuszczowych (choć zwykle znacznie mniej), natomiast masło zawiera ich ponad 300. Okazuje się więc, że niezależnie od tego, jak spożywana i z jakimi dodatkami, margaryna jest daleko w tyle pod względem wartości zdrowotnych za sprawdzonym przez setki lat masłem.
Zawarte w margarynach kwasy tłuszczowe trans podwyższają stężenie cholesterolu LDL („złego") w surowicy krwi, a więc zwiększają ryzyko choroby niedokrwiennej serca. Natomiast obniżają stężenie cholesterolu HDL (dobrego), co także ma wpływ na zwiększenie ryzyka choroby niedokrwiennej serca. Poza tym spożywanie tłuszczów typu trans powoduje zwiększenie stężenia trójglicerydów, co jest dodatkowym czynnikiem zwiększającym ryzyko choroby niedokrwiennej serca i kilku innych patologii. Są więc one bardzo niebezpiecznym pokarmem!
Nie wykonano jeszcze wystarczająco dużo odpowiednich badań, jednakże są istotne pobudki do tego, by twierdzić, iż margaryny mają negatywny wpływ na ciśnienie tętnicze oraz insulinooporność, prowadzącą do cukrzycy. Wyniki badań mające stwierdzić wpływ kwasów tłuszczowych trans na występowanie chorób nowotworowych, cukrzycy typu II i alergii są, dotychczas, niejednoznaczne, jednak takie prawdopodobieństwo istnieje. Nie udowodniono ostatecznie wpływu kwasów trans na zaburzenia dojrzewania płodu i rozwoju dzieci ani zmniejszenia ilości pokarmu u kobiet karmiących, aczkolwiek doświadczenia w tym zakresie wydają się to potwierdzać. Izomery trans podejrzewa się też, nie bez podstaw, o blokowanie enzymów, a więc negatywny wpływ na wiele układów i organów.
Reklamowane przez niektórych producentów redukowanie ilości izomerów kwasów tłuszczowych w ogólnej masie margaryny jest bardziej zabiegiem marketingowym, wynikającym z reakcji producenta na wzrost świadomości konsumentów, niż dającym korzyści zdrowotne. Dodawanie do margaryn uszlachetniaczy, np. witamina A i D (syntetyczne) czy sterole, to głównie wdzięczny element do wykorzystania w reklamie, a nie poprawa zdrowotności produktu. Gdy widzę na półce sklepowej tego typu ekstra margaryny z dodatkami w cenie kilkukrotnie wyższej od innych, traktuję to jako test na świadomość i inteligencję potencjalnych klientów. Całkiem sporo z nich go nie zdaje...
Żadnym wyjściem nie są też dla konsumenta tzw. miksy, czyli mieszanki masła z margaryną.
W USA jest obowiązek informowania konsumentów o zawartości i ilości tłuszczów typu trans nie tylko w margarynach, tzw. miksach, lecz nawet w wyrobach cukierniczych. W Polsce jest tu jeszcze sporo do zrobienia.
Podsumujmy:
Kwasy tłuszczowe trans często zwiększają odporność na insulinę, co oczywiście prowadzi do cukrzycy typu II, oraz uszkadzają wewnętrzną warstwę arterii, doprowadzając do chorób układu krążenia.
Zakłócają funkcjonowanie błon komórkowych, utrudniając zaopatrywanie komórek w substancje odżywcze i wydalanie produktów przemiany materii. Proces ten doprowadza do niedożywienia i samozatruwania komórek.
Zakłócają też zdolność organizmu do prawidłowego wykorzystywania wszystkich niezbędnych kwasów tłuszczowych (omega 3 i 6), istotnie osłabiają sprawność systemu odpornościowego (immunologicznego). Zwiększają też rozmiary komórek tłuszczowych, czyli powodują, że ludzie są grubsi oraz redukują poziom dobrego cholesterolu (HDL). Zwiększają poziom potencjalnie niebezpiecznych i poprotein, zwiększają stany zapalne, jak również krzepliwość krwi. Ponieważ organizm nie potrafi ich rozłożyć, zalegają w żyłach niczym niezniszczalne złogi plastikowych butelek na wysypiskach śmieci.
Powodując zmiany w chromosomach lub szpiku kostnym, mogą przyczyniać się do powstawania chorób nowotworowych.
Niestety promowana od pewnego czasu technologia wytwarzania margaryn, oparta na tzw. tłuszczach estryfikowanych, choć faktycznie redukuje izomery trans, to także daje niefizjologiczne tłuszcze, obce dla ludzkiego kodu genetycznego, ze wszystkimi tego późniejszymi konsekwencjami.
Najbezpieczniejszym dla człowieka tłuszczem jest masło ghee (ghi). Przepisu szukaj w Internecie.
O tym, jaką wartość odżywczą ma biały chleb z oczyszczanej mąki i pięknie wyglądające białe bułeczki, świadczy eksperyment, który przeprowadzono w USA: dwie grupy szczurów karmiono wyłącznie białym chlebem z dodatkami a grupę kontrolną karmioną tylko chlebem pieczonym z pełnoziarnistej mąki. karmioną tylko chlebem pieczonym z pełnoziarnistej mąki.
Dwie trzecie szczurów karmionych chlebem z białej mąki padło przed zakończeniem czasu eksperymentu!
Warto poszukać dobrej piekarni lub wręcz piec chleb samemu, wykorzystując domowe maszyny do wypieku chleba oraz dostępne mieszanki zawierające dobre mąki, bez chemicznych dodatków wybielających (aluminium).
Nie dla wszystkich jest wskazany chleb razowy.
Jeśli po przeczytaniu tego fragmentu odkryłeś, że popełniasz te przestępstwa przeciwko swojemu żołądkowi, koniecznie musisz poznać wszystkie, które zgromadził autor w pełnej wersji publikacji. Dowiedz się, co robić, by czuć się lepiej i mieć więcej wewnętrznej energii, niezbędnej do odnoszenia sukcesów i... cieszenia się z nich. Kliknij tutaj:
To, co spożywamy, dzieli się na: białka, tłuszcze i węglowodany. Każdy z tych składników występuje w wielu różnych odmianach, lecz,najogólniej rzecz ujmując, każda grupa na swój charakterystyczny czas trawienia i pozostawania w żołądku:
.węglowodany - od 0,5 (tzw. szybkie węglowodany - cukier, .miód) do 2 godzin (kasze), .tłuszcze - 3 do5 godzin, .białka - 6 do 8 godzin.
Wynika z tego dość jasno, iż należy najpierw zjadać węglowodany, ponieważ jeśli zjemy je na końcu, to zaczną fermentować i gnić w jelitach zanim przepchną się dalej, zablokowane przez niestrawione białka.
A więc sensowne jest najpierw zjeść ciastko z kawą, a potem obiad. Najpierw deser, potem surówka z ziemniakami, a potem schabowy z surówką.
Nigdy owoców po obiedzie! Gniją i fermentują, zalegając w jelitach.
Niewiele osób zadaje sobie trud sprawdzania, na czym polega produkcja margaryny. Płynne oleje poddaje się wysokiemu ciśnieniu w obecności wodoru przy pomocy katalizatora niklowego pod postacią proszku. Cały proces przebiega w temperaturze 800-900 stopni Celsjusza. Jest to tłuszcz niefizjologiczny, którego organizm nie jest w stanie strawić. Osadza się w jelitach i może być czynnikiem wpływającym m.in. na pojawienie się polipów jelita grubego, a nawet może być przyczyną rozwoju raka. Należy pamiętać, że z punktu widzenia zdrowotnego reklamy kłamią i manipulują, sugerując, że margaryna zawiera zmniejszoną ilość kwasów tłuszczowych trans i/lub jakieś sterole roślinne, które mają poprawiać stan cholesterolu w organizmie. Jak mawia mój znajomy lekarz: dajcie mi tylko odpowiednią ilość pieniędzy, a udowodnię badaniami naukowymi dokładnie to, co chcecie. Żadne tłuszcze roślinne nie zawierają cholesterolu, a więc informowanie, że margaryna nie zawiera cholesterolu, jest jak reklamowanie, że woda jest mokra. Sterole roślinne dodawane do margaryny, mające jakoby zbijać cholesterol, to kolejny trik służący nabijaniu kasy producentom i sprzedawcom, a nie pomagający zdrowiu.
Margaryna jest tańsza i to jest powód, dla którego wiele osób po nią sięga. Zapłacą za nią znacznie więcej - własnym zdrowiem.
Margaryna to zaledwie kilka, a w najlepszym wypadku 30 rodzajów kwasów tłuszczowych (choć zwykle znacznie mniej), natomiast masło zawiera ich ponad 300. Okazuje się więc, że niezależnie od tego, jak spożywana i z jakimi dodatkami, margaryna jest daleko w tyle pod względem wartości zdrowotnych za sprawdzonym przez setki lat masłem.
Zawarte w margarynach kwasy tłuszczowe trans podwyższają stężenie cholesterolu LDL („złego") w surowicy krwi, a więc zwiększają ryzyko choroby niedokrwiennej serca. Natomiast obniżają stężenie cholesterolu HDL (dobrego), co także ma wpływ na zwiększenie ryzyka choroby niedokrwiennej serca. Poza tym spożywanie tłuszczów typu trans powoduje zwiększenie stężenia trójglicerydów, co jest dodatkowym czynnikiem zwiększającym ryzyko choroby niedokrwiennej serca i kilku innych patologii. Są więc one bardzo niebezpiecznym pokarmem!
Nie wykonano jeszcze wystarczająco dużo odpowiednich badań, jednakże są istotne pobudki do tego, by twierdzić, iż margaryny mają negatywny wpływ na ciśnienie tętnicze oraz insulinooporność, prowadzącą do cukrzycy. Wyniki badań mające stwierdzić wpływ kwasów tłuszczowych trans na występowanie chorób nowotworowych, cukrzycy typu II i alergii są, dotychczas, niejednoznaczne, jednak takie prawdopodobieństwo istnieje. Nie udowodniono ostatecznie wpływu kwasów trans na zaburzenia dojrzewania płodu i rozwoju dzieci ani zmniejszenia ilości pokarmu u kobiet karmiących, aczkolwiek doświadczenia w tym zakresie wydają się to potwierdzać. Izomery trans podejrzewa się też, nie bez podstaw, o blokowanie enzymów, a więc negatywny wpływ na wiele układów i organów.
Reklamowane przez niektórych producentów redukowanie ilości izomerów kwasów tłuszczowych w ogólnej masie margaryny jest bardziej zabiegiem marketingowym, wynikającym z reakcji producenta na wzrost świadomości konsumentów, niż dającym korzyści zdrowotne. Dodawanie do margaryn uszlachetniaczy, np. witamina A i D (syntetyczne) czy sterole, to głównie wdzięczny element do wykorzystania w reklamie, a nie poprawa zdrowotności produktu. Gdy widzę na półce sklepowej tego typu ekstra margaryny z dodatkami w cenie kilkukrotnie wyższej od innych, traktuję to jako test na świadomość i inteligencję potencjalnych klientów. Całkiem sporo z nich go nie zdaje...
Żadnym wyjściem nie są też dla konsumenta tzw. miksy, czyli mieszanki masła z margaryną.
W USA jest obowiązek informowania konsumentów o zawartości i ilości tłuszczów typu trans nie tylko w margarynach, tzw. miksach, lecz nawet w wyrobach cukierniczych. W Polsce jest tu jeszcze sporo do zrobienia.
Podsumujmy:
Kwasy tłuszczowe trans często zwiększają odporność na insulinę, co oczywiście prowadzi do cukrzycy typu II, oraz uszkadzają wewnętrzną warstwę arterii, doprowadzając do chorób układu krążenia.
Zakłócają funkcjonowanie błon komórkowych, utrudniając zaopatrywanie komórek w substancje odżywcze i wydalanie produktów przemiany materii. Proces ten doprowadza do niedożywienia i samozatruwania komórek.
Zakłócają też zdolność organizmu do prawidłowego wykorzystywania wszystkich niezbędnych kwasów tłuszczowych (omega 3 i 6), istotnie osłabiają sprawność systemu odpornościowego (immunologicznego). Zwiększają też rozmiary komórek tłuszczowych, czyli powodują, że ludzie są grubsi oraz redukują poziom dobrego cholesterolu (HDL). Zwiększają poziom potencjalnie niebezpiecznych i poprotein, zwiększają stany zapalne, jak również krzepliwość krwi. Ponieważ organizm nie potrafi ich rozłożyć, zalegają w żyłach niczym niezniszczalne złogi plastikowych butelek na wysypiskach śmieci.
Powodując zmiany w chromosomach lub szpiku kostnym, mogą przyczyniać się do powstawania chorób nowotworowych.
Niestety promowana od pewnego czasu technologia wytwarzania margaryn, oparta na tzw. tłuszczach estryfikowanych, choć faktycznie redukuje izomery trans, to także daje niefizjologiczne tłuszcze, obce dla ludzkiego kodu genetycznego, ze wszystkimi tego późniejszymi konsekwencjami.
Najbezpieczniejszym dla człowieka tłuszczem jest masło ghee (ghi). Przepisu szukaj w Internecie.
O tym, jaką wartość odżywczą ma biały chleb z oczyszczanej mąki i pięknie wyglądające białe bułeczki, świadczy eksperyment, który przeprowadzono w USA: dwie grupy szczurów karmiono wyłącznie białym chlebem z dodatkami a grupę kontrolną karmioną tylko chlebem pieczonym z pełnoziarnistej mąki. karmioną tylko chlebem pieczonym z pełnoziarnistej mąki.
Dwie trzecie szczurów karmionych chlebem z białej mąki padło przed zakończeniem czasu eksperymentu!
Warto poszukać dobrej piekarni lub wręcz piec chleb samemu, wykorzystując domowe maszyny do wypieku chleba oraz dostępne mieszanki zawierające dobre mąki, bez chemicznych dodatków wybielających (aluminium).
Nie dla wszystkich jest wskazany chleb razowy.
Jeśli po przeczytaniu tego fragmentu odkryłeś, że popełniasz te przestępstwa przeciwko swojemu żołądkowi, koniecznie musisz poznać wszystkie, które zgromadził autor w pełnej wersji publikacji. Dowiedz się, co robić, by czuć się lepiej i mieć więcej wewnętrznej energii, niezbędnej do odnoszenia sukcesów i... cieszenia się z nich. Kliknij tutaj:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz