piątek, 23 października 2009

Od marzeń do realizacji

Link do książki


Jak widać, ludzie są mocno zainteresowani dbałością o swoje ciało, więc na rynku środków wspomagających odchudzanie jest wielkie poruszenie...
To świetnie, że ludzie chcą być piękni i młodzi, że chcą zachować zdrowy wygląd oraz zrzucić te kilka zbędnych kilogramów. Pojawia się jednak pewien problem...
Nie jestem żadnym lekarzem ani tym bardziej nie znam się na tym, na ile te wszystkie produkty działają. Myślę, że coś musi w nich być (przynajmniej w niektórych) i naprawdę wspomagają proces odchudzania. Problem jednak w tym, co ludzie widzą - tak naprawdę - w tych produktach...
Ludzie widzą w nich cudowne rozwiązanie swoich odwiecznych problemów! Myślą, że zaczną zażywać jakiś cudowny środek i od razu staną się szczuplejsi. Wystarczy stosować go regularnie, a efekty będą widoczne po miesiącu. A po miesiącu... znowu mnie oszukali!
To nie jest kwestia tego, że nas oszukali (zakładamy uczciwość producentów i rzeczywisty pozytywny wpływ)! To kwestia tego, że... sami się oszukujemy! Zapominamy o tym, że nie ma nic za darmo, że nie wystarczy wziąć tylko tabletkę i ona rozwiąże wszystkie nasze problemy.
Zapominamy o istnieniu naturalnego prawa siania i zbierania, tzn. że żeby zebrać, najpierw musimy coś zasiać. Nie odwrotnie!
Wydaje nam się, że istnieje jakieś fantastyczne antidotum na nasze bolączki. I mamy rację - wydaje nam się...
Jeśli chcemy schudnąć, musimy zmienić dietę, musimy zmienić tryb życia (zacząć choćby od spacerów, a skończyć na siłowni czy innych fitness studiach). Do tego możemy ostatecznie dodać środki wspomagające odchudzanie. Wtedy tak - mogą spotęgować proces odchudzania. Same jednak, bez podjęcia innych, koniecznych środków, pozostaną najprawdopodobniej bezskuteczne.
Mój znajomy ma ten właśnie problem, o którym piszę wyżej. Mówi, że chce schudnąć, ćwiczy do tego prawie codziennie, ale jakoś nie udaje mu się to.
Zapomina chyba o tym, że zajadanie się hamburgerami, chipsami i popijanie tego colą (a wieczorem piwkiem) nie wspomaga zbytnio jego wysiłku fizycznego...
Każdy z nas chciałby mieć taki cudowny środek, który w mig rozwiąże jego problem. Każdy z nas dałby czasem nawet ogromne pieniądze za to, żeby taki środek zdobyć...
Każdy z nas też chyba zapomniał, że takim środkiem dysponuje! To nasz umysł oraz jego zdolność do kontrolowania i kształtowania postaw!
Nasz umysł potrafi dokonać rzeczy niemożliwych! Musimy tylko dopuścić go do głosu, musimy pozwolić mu na to, by przejął kontrolę nad naszym życiem. Tak naprawdę chodzi tutaj o wyrobienie w sobie właściwych nawyków, bo to one kierują naszym życiem. Nie jest to łatwe, ale jak najbardziej możliwe. Oprócz tego, że musimy mu pozwolć przejąć kontrolę, to jeszcze musimy mu w tym pomóc (robiąc właściwe rzeczy)!
Temat odchudzania nasunął mi się przypadkowo, ale prawda jest taka, że ten schemat działania dotyczy każdej dziedziny naszego życia. Jeśli chcemy osiągnąć coś innego niż dotychczas, musimy zacząć działać inaczej niż do tej pory. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że głupotą jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów.
Każdy z nas ma różnego rodzaju problemy: dla jednych będzie to zrzucenie 10 kg, dla innych nauczenie się nowego języka, znalezienie lepszej pracy, założenie firmy itd. Można wymieniać w nieskończoność. Faktem jest, że samo się nie zrobi! Nie ma cudownej maści, którą wystarczy posmarować i już wszystko będzie tak, jak byśmy chcieli. To wymaga naszego wysiłku i wytrwałości... ale za to jak wspaniale taki sukces musi później smakować!
Czasem widzę po sobie, jak łatwo chciałbym się poddać. Chcę czegoś i szukam rozwiązania, zapominam jednak o tym, że na sukces trzeba zapracować - a ja zamiast tego, szukam natychmiastowego rozwiązania wszystkich moich problemów, a później zniechęcam się, bo przecież tego się nie da zrobić. Teraz już przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę, kiedyś zaś obwiniałbym wszystko i wszystkich wokoło...
Podsumowanie
Nie ma cudownego lekarstwa (a już na pewno nie ma darmowego) na nasze dolegliwości. Każdy z nas jednak dysponuje fantastycznym narzędziem (umysłem), dzięki któremu może sobie z nimi poradzić.
Korzystaj z różnych dodatków ze świadomością, że one mają Cię wspomóc, a nie zrobić wszystko za Ciebie.
Pamiętaj, że zmiana zaczyna się w Tobie, a nie w proszku czy napoju.
Pamiętasz czasy szkoły?
Pamiętasz, jak ciągle oczekiwano od nas piątek? A jeśli dostaliśmy słabszą ocenę, to narażaliśmy się na gorsze traktowanie ze strony nauczyciela i ciężką przeprawę w domu...
W szkole uczono nas, że należy być perfekcyjnym, że liczą się tylko najlepsze oceny.
Dość tego! Przecież nikt z nas nie jest perfekcyjny! A jeśli ktoś chce być, tylko traci czas.
Wiem coś o tym, bo sam taki byłem. Zarówno w szkole, jak i sporcie, ciągle chciałem być perfekcyjny. To tylko stres i pogoń... za nieosiągalnym.
Bycie lepszym - o tak, o to w tym wszystkim chodzi. Bycie perfekcyjnym - bez sensu.
Pamiętaj - nigdy nie będziesz idealny. Odpuść trochę. Wrzuć na luz. Ciesz się wreszcie z tego, co masz!
Nigdy nie będziesz perfekcyjnym uczniem. Zrozum to.
Nigdy nie będziesz idealnym ojcem. Każdy popełnia błędy. Bądź sobą, przyznaj się do pomyłki. Dzieci to zrozumieją i docenią.
Nigdy nie będziesz idealnym przedsiębiorcą. Kolejny dzień przynosi nowe wyzwania. Podejmij je z radością. Zawaliłeś? Napraw to, jeśli można i ruszaj dalej.
Jakie pomysły kłębią się w Twojej głowie? Jaki masz plan? Zrób to! Inaczej nigdy nie dowiesz się, czy było warto. Człowiek najlepiej uczy się podczas działania. Nie bój się błędów. Życie jest tylko jedno, szkoda czasu na perfekcjonizm. Straciłem ponad 2 lata, żeby to zrozumieć. Ciągle uważałem, że umiem zbyt mało, że jeszcze nie jestem gotowy.
Gdybym tylko zaczął działać i w międzyczasie pracował dalej nad własnym rozwojem, byłbym dziś o wiele dalej. Nie popełniaj mojego błędu.
Odpuść sobie, żebyś mógł zacząć działać. Odpuść sobie, żebyś wreszcie zaczął spełniać marzenia. Odpuść sobie, żebyś wreszcie zaczął cieszyć się życiem.
Podsumowanie
Jesteś wspaniały już teraz. Perfekcyjny nie będziesz nigdy. Wolisz żyć czy gonić za cieniem?
Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany...
Niezależnie od tego, czy lubimy zmiany czy nie, są one nieodłączną częścią naszego życia. Już starożytni myśliciele doszli do tego wniosku. Mówi o tym m.in. Heraklit z Efezu, wyrażając to słowami: nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki.
Dlaczego się nie da? Ponieważ inne napłynęły już wody, rzeka pozostaje ta sama, ale już nie taka sama... Tak samo w życiu każdy z nas pozostaje ten sam, ale już nie taki sam. Wszystko płynie, wszystko podlega nieustannym zmianom - tego możemy być w 100% pewni!
Dlaczego o tym mówię?
Zastanawiałem się ostatnio (tzn. cały czas się zastanawiam) nad własnym życiem i dostrzegłem pewną prawidłowość - otóż boję się zmian! Myślę, że ten problem dotyczy każdego z nas...
Więcej wskazówek, jak pokonać drogę od zwykłych, nieśmiałych marzeń do ich zrealizowania, znajdziesz w pełnej wersji publikacji, którą możesz mieć, klikając tutaj:
http://zlotemysli.pl/weronikam,1/publication/show/6563/Od-marzen-do-realizacji.html
Już dziś możesz przekonać się, że Twoja droga do realizowania marzeń i celów wcale nie musi być taka trudna!Obecnie gdzie nie przystawisz ucha, wszędzie słychać o produktach odchudzających... Różnego rodzaju fat-burnery, produkty wspomagające przemianę materii, l-karnityny i inne tego typu, plastry odchudzające, a wczoraj nawet w radiu słyszałem reklamę o kawie, która, oczywiście, też odchudza!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz