Właściwa dieta
Dieta, czy mówiąc bardziej ogólnie właściwe zwyczaje wieniowe mogą wywierać bardzo duży wpływ na jakość naszego snu. Wpływ pożywienia na sny był znany już od bardzo dawna, czego wyrazem była teoria, że sny są wytworem humorów łądkowych. Dziś mimo iż nikt już nie wierzy w takie teorie, wpływ dżywiania na sen jest oczywisty i we wszelkich opracowaniach otyczących dobrego snu zwraca się na to uwagę.
Podstawowe zasady to unikanie spożywania ciężkostrawnych potraw przed snem przede wszystkim mięsa, serów i innych potraw, które mogą w różny sposób obciążać żołądek, a także unikania jakichkolwiek obfitych posiłków przynajmniej na godzinę, dwie przed snem.
Utrzymywanie lekkiej diety znacznie poprawia funkcjonowanie umysłu i sprzyja zdrowym regenerujący snom, dlatego uddyjscy mnisi skupiający się na medytacji nie spożywają żadnych posiłków po południu, aby ich umysł pozostał jasny, wolny od ospałości i lenistwa. Tak samo w świątyniach Zen podczas odosobnień medytacyjnych jada się bardzo mało, a wszystkie potrawy są lekkie. Podobne zalecenia dietetyczne możemy znaleźć w większości duchowych tradycji, wskazując na wyraźny związek lekkiej, niezbyt obfitej diety z przejrzystym stanem umysłu. Ścisły post jako środek na oczyszczenie, wzmocnienie umysłu i nadanie przejrzystości naszym snom jest też wspólny dla wszystkich metod inkubacji snów niezależnie od tego, z jakiej tradycji się one wywodzą.
Ja również podobnie jak wielu innych ludzi zauważyłem wyraźne wyostrzenie przejrzystości snów podczas krótkich zdrowotnych głodówek, które robię od czasu do czasu. Wiele osób sygnalizuje wyostrzenie swoich snów wraz ze zmianą diety na bardziej lekkostrawną, opartą na warzywach i owocach. Post i ogólnie przejście na lekką dietę w okresie przygotowania do uzdrawiającego snu jest więc sprawą w pełni racjonalną i zrozumiałą, stanowiącą ważny element przygotowań do doświadczania uzdrawiających snów.
Atmosfera i wyciszenie
Nie znam rozkładu dnia w starożytnych świątyniach snów, lecz zapewne podobnie jak i we wszystkich świątyniach wszystkich religii na świecie odbywały się tam kilka razy w ciągu dnia ceremonie religijne poświęcone bóstwu, zaś same świątynie przesycone były podniosłą, religijną atmosferą sprzyjającą wyciszeniu i kontemplacji. Każdy, kto miał okazję spędzić kilka dni w obojętnie jakiej świątyni mógł doświadczyć specyficznej atmosfery takich miejsc wybitnie sprzyjającej wyciszeniu i refleksji.
W ogólniaku miałem okazję wziąć udział w zamkniętych ekolekcjach w klasztorze i mimo iż nie należeliśmy do spokojnej uduchowionej młodzieży, nastrój wyciszenia i refleksji szybko udzielał nam się w tej atmosferze. Później brałem udział w wielu odosobnieniach w klasztorach Zen, świątyniach buddyzmu tybetańskiego, a także miałem okazję przebywać w takich miejscach poza okresem intensywnych praktyk medytacyjnych i mimo olbrzymich różnic kulturowych właśnie ta specyficzna atmosfera wyciszenia i refleksji zawsze była typowa dla takich miejsc oraz wyraźnie udziela się ludziom, którzy z różnych powodów spędzali tam jakiś czas.
Można więc spokojnie założyć, że starożytne świątynie pod tym względem niczym nie różniły się od współczesnych. Wyciszenie zaś stanowi fundament przejrzystych wyrazistych snów; im bardziej nasz umysł jest wyciszony, stabilny, wolny od rozproszenia i nerwowości, tym nasze sny stają się bardziej wyraziste, plastyczne i głębokie.
W Tybetańskiej Jodze Snu wyciszenie umysłu stanowi fundament praktyki i od wyciszenia, ustabilizowania i uspokojenia umysłu zaczyna się wszelkie rodzaje praktyk, zaś jedną z wewnętrznych oznak wyciszenia umysłu jest właśnie wzrost plastyczności, wyrazistości i intensywności snów.
Wraz ze wzrostem wyciszenia zaczynamy lepiej pamiętać sny, stają się one bardziej spójne, wyraziste i nabierają coraz głębszych treści. Przebywanie w duchowej atmosferze świątyni, uczestnictwo w podniosłych ceremoniach religijnych wybitnie sprzyja wyciszeniu i właściwemu ukierunkowaniu umysłu, podobnie jak nakazy milczenia związane z pobytem w miejscu, gdzie przebywa bóstwo.
Niewątpliwie jednym z celów, jaki osiągano w okresie rzygotowania do świętego snu, było wyciszenie i uwolnienie umysłu od napięć, co owocowało wzrostem plastyczności i intensywności snów.
Ukierunkowanie umysłu
W zachowanych wzmiankach dotyczących świątyń snu znajdujemy informacje o ceremoniach i koncertach, jakie urządzano ku czci bóstwa w okresie przygotowania do uzdrawiającego snu. Jak wiemy, dwa kluczowe elementy dobrego snu to właśnie wyciszenie i dobry pogodny nastrój w momencie zasypiania. Udział chorych w różnych uroczystościach ku czci bóstwa kierunkował ich umysły ku sprawom świętym i wzniosłym sprawiając, że wzrastało w nich poczucie bliskości, zaufania i obcowania z bóstwem, wszystko wypełniało się radosnym otwarciem na jego łaskę. Tak ukierunkowany i pobudzony umysł stawał się otwarty na doświadczanie rzeczy niezwykłych, mistycznych.
Poczucie obecności i opieki bóstwa napełniało spokojem, zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa, czyniąc człowieka wrażliwym na jego błogosławieństwa. Taki nastrój umysłu musiał bardzo pozytywnie wpływać zarówno na jakość, jak i treść snów, przygotowując chorego na doświadczenie uzdrawiającego snu. Stworzenie właściwego nastroju, pobudzenie wyobraźni i ukierunkowanie umysłu było elementem nieodłącznym całego okresu przygotowania i następowało naturalnie, spontanicznie bez specjalnego wysiłku, na jaki musi się zdobyć ktoś, kto samotnie próbuje przygotować się do mistycznego snu.
Atmosfera świątyni sprzyjająca wyciszeniu i refleksji, ceremonie religijne, poczucie bliskości bóstwa sprawiają, że właściwe nastawienie udziela się wszystkim samo, na poziomie podświadomym, tak że trudno mu się oprzeć, podczas gdy samotny mistyk musi je sam sobie wypracować poprzez wewnętrzną dyscyplinę, medytację i właściwe ceremonie, stąd zapewne niezwykła skuteczność i powszechność uzdrawiających mistycznych snów doświadczanych w świątyniach snu, podczas gdy gdzie indziej należały one do rzadkości.
W praktyce jogi snu rozwija się to nastawienie poprzez różne praktyki, szczególnie zaś te wykonywane przed snem. W tym okresie ukierunkowuje się umysł, wytwarza właściwy nastrój i unika się rozproszenia, aby trywialne światowe myśli nie zakłóciły właściwego nastawienia umysłu. Podczas zwykłej codziennej praktyki nie jest to łatwe, dlatego kiedy pracuje się intensywnie ze snami zaleca się udanie się na odosobnienie i unikanie kontaktu z ludźmi nie pochłoniętymi duchowymi praktykami, aby unikać zburzenia właściwego nastawienia i rozproszenia, jakie mogłoby nastąpić w kontakcie z ludźmi, których umysły są ukierunkowane na zwykłe trywialne sprawy, dopóki nie osiągniemy tego, do czego dążymy i nie ugruntujemy się w naszych doświadczeniach. W świątyni snu wszystko było ukierunkowane na duchowość i doświadczenie uzdrawiającego snu, więc to ryzyko praktycznie ie istniało. Ponadto świątynie snów lokalizowane były w pięknych, malowniczych miejscach, które nastrajały bardzo pozytywnie, pełne były inspirujących dzieł sztuki, tak że całe otoczenie napełnione było pięknem podnoszącym ducha i wprawiających w dobry nastrój, co musiało bardzo korzystnie wpływać na sny. Dziś również aby wypocząć, napełnić się pozytywną energią, odnowić nasze siły fizyczne i psychiczne wybieramy się w piękne miejsca, w których spędzamy miło czas odwracając nasze myśli od codziennej, krzątaniny trosk i niepokojów. W ten sposób wypoczywamy, a te pozytywne zmiany i nastawienia znajdują odbicie w naszych snach. Jeździmy do sanatoriów, miejscowości wypoczynkowych, zmieniamy klimat, aby wzmocnić nasze zdrowie i na własnej skórze przekonujemy się, że nam to służy oraz pozytywnie wpływa nie tylko na samopoczucie, ale i na nasze zdrowie. Podobny wpływ niewątpliwie wywierały również świątynie snów, z tym że w ich przypadku poprzez genialne wykorzystanie wszystkich elementów efekt ten był potężny, czego wynikiem były cudowne wyzdrowienia. Chory przebywając w takich warunkach, napełniony pozytywną atmosferą, jaka go otaczała doznawał szeregu pozytywnych zmian, czego kulminacją był uzdrawiający sen.
Masaże i nacierania olejkami
Kolejnym istotnym elementem przygotowującym do zdrawiającego snu były masaże. W dzisiejszym pełnym napięcia i stresu świecie na nowo odkrywamy dobrodziejstwa masażu, który staje się coraz bardziej modny i poszukiwany. Oprócz powszechnie znanego, pozytywnego wpływu masażu na nasze zdrowie, polepszenia ukrwienia i odświeżającego wpływu na organizm na nowo odkrywamy przez wiele lat niedoceniany wpływ masażu na naszą psychikę.
Masaż koi nasze nerwy, przywraca równowagę wewnętrzną, uspokaja, poprawia nastrój i powoduje wiele korzystnych zmian w naszym organizmie i naszej psychice, jest doskonałym środkiem na bezsenność, depresję i wiele rodzajów zaburzeń emocjonalnych. Zwiększa nasze poczucie bezpieczeństwa, poprawia nastrój i bardzo korzystnie wpływa na nasze sny.
W starożytności masaż ściśle wiązał się z nacieraniem wonnymi olejkami, z których jak się okazało wiele ma silne właściwości antydepresyjne, rozluźniające, poprawiające nastrój, łagodzące bóle mięśni, usuwające napięcia i korzystnie wpływają na wiele rodzajów schorzeń, niektóre z nich potrafią niewiarygodnie wręcz wpływać na sny.
Ktoś kto nigdy na sobie nie doświadczył siły oddziaływania aromatycznych olejków nie jest sobie nawet w stanie wyobrazić, jak mocny może być ich wpływ. Ja sam również przez długi czas nie doceniałem siły tego oddziaływania owszem wiedziałem, że zapachy w istotny sposób wpływają na jakość, a nawet na treść snów (wspominałem o tym już wcześniej) jednak, aby należycie wykorzystać ten wpływ trzeba wykonać też szereg psychicznych przygotowań. Zamiast olejków skupiłem się na zapachu ziół i sporządzaniu naparów, które działały na mnie bardziej efektywnie niż aromatoterapia z użyciem kominka ponadto zapach ziół bardziej odpowiadał mi niż zapach olejków. Kiedy jednak zastanawiałem się nad masażami w świątyniach snów przyszło mi do głowy, że być może dobrym wyjściem było by użycie do masażu olejku z dodatkiem esencji romatycznych. Zapytałem o to moją siostrę, która od lat zajmuje się aromatoterapią i dowiedziałem się, że na przekór mojemu laickiemu wyobrażeniu na ten temat, użycie olejków do nacierania jest powszechną praktyką w tej metodzie.
Sporządziłem więc kilka mieszanek i zacząłem je na sobie testować. Okazało się, że ich wpływ na sen jest niesamowicie mocny. Przez dwa lata eksperymentowałem z mieszankami olejków do nacierania i przekonałem się, że jest to jedna z najsilniejszych metod oddziaływania na sny. Niezależnie od wszystkiego użycie mieszanki sprawiało, że moje sny stawały się jasne, pogodne, przyjemne, pełne inspirujących treści.
Stosowałem bardzo niewielkie dawki olejków, którymi nacierałem okolice szyi i barków. Olejki działały nieco inaczej niż napary ziołowe, których efektywność wymagała regularnego stosowania z zachowaniem ściśle określonych zasad. Do osiągnięcia efektu przy pomocy olejków wystarczyło zwyczajnie wetrzeć jego niewielką ilość w skórę przed snem. Sam efekt użycia olejków również różni się od efektu, jaki daje napar o ile napary zdają się przede wszystkim wpływać na treść snów, o tyle olejki nadają im pewien nastrój, jasność i pogodę, oczywiście również wpływają w pewien sposób na treść snów, jednak różnica jest bardzo wyraźna.
Po roku stosowania ich w ten sposób całkowicie się do nich przekonałem, przy okazji poznając różne efekty stosowania olejków. Postanowiłem zrobić pewien eksperyment nawiązujący do praktyk stosowanych w starożytnych świątyniach snu. Miało to miejsce w okresie, kiedy z powodu nawału różnych zajęć i okoliczności nieco zaniedbałem moją praktykę snu pomyślałem, że jest to dobra okazja, aby sprawdzić faktyczną siłę ich oddziaływania. Sprzyjał temu fakt, że w dniach poprzedzających eksperyment nawet stosunkowo słabo pamiętałem sny i były one nieco chaotyczne. Eksperyment polegał na tym, że przed snem zrobiłem sobie masaż całego ciała z użyciem mieszanki olejków. Po zakończonym masażu poczułem się przyjemnie zrelaksowany, a mój umysł stał się dziwnie czysty i jasny, zniknęło zmęczenie, wszelkie napięcia, a kiedy położyłem się do łóżka poczułem, że jestem doskonale rozluźniony, więc szybko, łagodnie zasnąłem. Sen od początku był bardzo plastyczny oraz realistyczny i rozwinął się w niesamowicie długi, plastyczny świetlisty sen, w którym wiedziałem, że śnię, a jednak w niczym mi to nie przeszkadzało i w żaden sposób nie zaburzało snu. Był to chyba najdłuższy i najbardziej stabilny LD, jaki mi się przytrafił od dłuższego czasu. Był on pełen niezwykłych treści i refleksji, aby dać o nim wyobrażenie przytoczę tu znaczne fragmenty tego snu z mojego dziennika snów:
Aby mieć cudowne, wspaniałe sny o niezwykłej mocy trzeba stosować cudowne, magiczne, niezwykłe metody łączące zasady sztuki śnienia z wyobraźnią, cudownością, sztuką, które twórczo pobudzają naszą wyobraźnię i uczucia pozwalając nam wyrwać się z rutyny i pobudzić radosny twórczy potencjał.
Musimy zmienić swoje nastawienie, przerwać szarą rutynę i pobudzić magiczną twórczą stronę naszej osobowości, poczuć wyzwalającą radość i świeżość, wtedy możliwe jest świadczenie niezwykłej mocy snu.
Dopóki świeżość, przerwanie rutyny i uwolnienie się od napięć nie nastąpi, dopóki nasze nastawienie nie zmieni się na radosne, spokojne i otwarte, nie mamy większych szans na doświadczenie niezwykłej mocy naszych snów, ponieważ sami je blokujemy.
Otwartość i właściwe nastawienie, poparte czymś pięknym, świeżym, autentycznym, pobudzającym nasze wewnętrzne najgłębsze i najpiękniejsze tęsknoty duchowe, które na co dzień tłumimy, i radosna otwarta, poszukująca wiara jest tym, co otwiera bramę do głębokich duchowych snów zmieniających, odnawiających nas zarówno zewnętrznie, jak i leczących nasze ciało. Pragnąc doświadczać uzdrawiających duchowych snów nie należy nigdy o tym zapominać.
Więcej ciekawych informacji na temat uzdrawiającej siły snów znajdziesz w pełnej wersji ebooka.
Zapoznaj się z opisem na stronie:
http://zlotemysli.pl/weronikam,1/publication/show/6338/Uzdrawiajacy-sen.html
http://zlotemysli.pl/weronikam,1/publication/show/6338/Uzdrawiajacy-sen.html
Śnij sny, które uzdrowią Twoje ciało, umysł, przywrócą Ci energię i dobre samopoczucie!
Jak zdać sobie sprawę z tego, że właśnie śnisz i kontrolować świadomie swoje sny?
Jak często miewasz sny, podczas których jednocześnie wiesz, że śnisz, ale nie budzisz się, tylko korzystasz z okazji, by robić w nich, co Ci się żywnie podoba? Czy wiesz już, że po opanowaniu oneironautyki (czyli sztuki świadomego śnienia) możesz mieć ponad 200 świadomych snów w roku? Wyobraź sobie tylko, jak fantastyczne przeżycia czekają na Ciebie w prawie każdą noc!
Więcej o tym poradniku przeczytasz na stronie:
http://zlotemysli.pl/weronikam,1/publication/show/6338/Uzdrawiajacy-sen.html
http://zlotemysli.pl/weronikam,1/publication/show/6338/Uzdrawiajacy-sen.html
"Rzetelnie wykonuję porady zawarte w e-booku i pojawiają się u mnie pierwsze świadome sny -coś niesamowitego!"
Andrzej K. Uczeń, 18 lat
Andrzej K. Uczeń, 18 lat
Poznaj skuteczne sposoby głębokiej relaksacji i radzenia sobie ze stresem i ciesz się życiem w pełni!
W dzisiejszych czasach, kiedy życie nabrało tempa i stało się bardziej stresujące, niż kiedykolwiek wcześniej, umiejętność radzenia sobie ze stresem stała się szczególnie potrzebna. Coraz więcej z nas cierpi z powodu nadmiernego stresu, niepokój, bóle głowy, zaburzenia snu stają się czymś pospolitym...
Więcej o tym poradniku przeczytasz na stronie:
"Mam podobne spojrzenie na sposoby zwalczania stresu jak autor tego e-booka. Zrozumiale podana treść pozwala na wykorzystywanie ćwiczeń i uwalnianie się od wielu napięć, emocji, stresów..."
Teresa Toczydłowska, lat 49, psycholog, terapeuta
Zobacz pełen katalog naszych praktycznych poradników na stronie:
Zobacz pełen katalog naszych praktycznych poradników na stronie:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz